Newsletter Study in Poland

EHEF w Sao Paulo: Czas na Brazylię

Sympozjum Europa-Brazil oraz targi z cyklu European Higher Education Fairs, które odbyły się w dniach 18-20 listopada 2011 w Sao Paulo były okazją do zapoznania się z mało spenetrowanym przez polskie uczelnie, a bardzo obiecującym rynkiem brazylijskim. Przedstawiciele Politechniki Wrocławskiej, Uniwersytetu Ekonomicznego w Krakowie, Uniwersytetu Warszawskiego i Uczelni Łazarskiego, którzy osobiście postanowili się przekonać, jakiego typu działania warto tu podejmować, nie kryli zdumienia. Zainteresowanie ofertą polskich uczelni było bardzo duże. „Przeprowadziłem około 90 obiecujących rozmów” – mówi Marek Porczyk z Politechniki Wrocławskiej. Do tego rozdano 3500 ulotek „Study in Poland” w języku portugalskim, oraz katalogi „University Guide” i materiały konkretnych uczelni. Studenci interesowali się zwłaszcza studiami inżynierskimi, medycznymi, ekonomicznymi, a także z zakresu muzyki i sztuki. Wśród zwiedzających targi było bardzo wielu doktorantów szukających możliwości odbycia stażu za granicą oraz przedstawiciele środowiska polonijnego.

Polonia jest w Brazylii silna, ale często kontakty z polskością znikają w kolejnych pokoleniach – mówi Jacek Such, Konsul Generalny RP w Sao Paulo – szansą dla polskich uczelni może być pomoc w ich odnowieniu.”. Są bowiem regiony, gdzie osób polskiego pochodzenia jest bardzo dużo – jak Parana, Kurytyba - ale coraz rzadziej mówią one w języku polskim. Jak na razie do konsulatu w Sao Paulo, mieście które jest głównym ośrodkiem naukowy i ekonomicznym w kraju, zgłasza się rocznie niezbyt wielu brazylijskich studentów – 25-30. Co ważne, Brazylia nie należy do grupy ryzyka migracyjnego, więc praktycznie nie ma problemu z wydawaniem wiz dla studentów.

Wróży to dobrze na przyszłość. Brazylia to nowy i zarazem jeden z najbardziej interesujących kierunków promocji oferty europejskiego szkolnictwa wyższego, a także ważny partner do budowania współpracy naukowej. Dynamiczny rozwój gospodarki Brazylii, rozbudzenie aspiracji edukacyjnych młodego pokolenia, za którymi z trudem nadąża rodzimy system szkolnictwa wyższego, a także rządowe programy dofinansowywania studiów za granicą decydują o obecnym i przyszłościowym potencjale tego kraju i współpracy z nim.

Gdy w 2001 roku ekonomiści uznali Brazylię za jedną z gospodarek zdolnych w przyszłości do zdominowania świata – obok Chin, Rosji i Indii (grupa BRIC) – wielu ekspertów uznało to za daleko idącą przesadę. Aktualnie wątpliwości jest coraz mniej. Jest to piąte co do liczby ludności państwo świata (ponad 200 mln mieszkańców), z największym jednocześnie jej przyrostem. Wzrost gospodarczy wynosi ponad 5-6%, a wigoru dodają bogate złoża podwodne ropy naftowej. Brazylia jest największym na świecie wydobywcą rudy żelaza oraz producentem cukru, wołowiny oraz soi. Już w tej chwili Brazylia to wedle różnych rankingów ósma lub nawet siódma gospodarka świata.

Według Goldman Sachs do roku 2014 Brazylia wyprzedzi Wielką Brytanię i Francję i zostanie piątą największą gospodarką świata. Do roku 2025 Sao Paulo ma zaś (wg PricewaterhouseCoopers) zostać piątym najbogatszym miastem w skali globu.

Nad pozostałymi państwami z grupy BRIC (Brazylia, Rosja, Indie, Chiny), Brazylia ma tę przewagę, ze jest demokracją (w odróżnieniu od Chin), nie ma podziałów kastowych (jak Indie), ma wolne media, zróżnicowany eksport (w odróżnieniu od Rosji) i – jak pisał w 2009 roku „The Economist” : „szanuje inwestorów

Problemem jest jednak wciąż słaba kultura wydatkowania środków publicznych, wszechobecna korupcja i na niektórych obszarach kraju bardzo wysoka przestępczość. Coraz większym wyzwaniem staje się także brak odpowiedniej bazy edukacyjnej dla potrzeb gwałtownie rozwijającej się gospodarki. Na dłuższą metę państwo nie może się rozwijać bez pełnej, rozbudowanej bazy generującej wzrost wykształcenia i innowacyjności społeczeństwa. A z tym są w Brazylii wciąż problemy.

W Brazylii działa obecnie 2367 instytucji szkolnictwa wyższego, z czego 74% to instytucje prywatne. Duża część z nich oparta jest na modelu anglosaskim. Na poziomie undergraduate naukę pobiera 6,4 miliona studentów, co stanowi wzrost o 110% w ciągu ostatnich 10 lat. Brakuje natomiast studentów na poziomie PhD. Jest ich w tej chwili 1.4 na 1000 mieszkańców, a średnia OECD to 10 (w Niemczech współczynnik ten wynosi 15). System rozrasta się bardzo szybko, ale jest mocno przestarzały, skostniały, niesprzyjający kulturze innowacji.

Wiele do życzenia pozostawia poziom internacjonalizacji: studenci zagraniczni stanowią poniżej 0,3% ogółu studentów, a w całej Brazylii praktycznie nie ma programów w języku angielskim (!) – nawet na najlepszej, najbardziej selektywnej uczelni w kraju – Universidade de Sao Paulo. Mało też młodych Brazylijczyków wyjeżdża na studia za granicę. Według danych UNESCO w 2008 roku zrobiło to tylko 23 400 studentów. Najchętniej wybierają oni studia w Stanach Zjednoczonych, Francji i Niemczech. Sporo ich też jeździ do Portugalii.

Odpowiedzią na niski stopień umiędzynarodowienia ma być nowy program rządowy „Science without borders”, o którym więcej piszemy TUTAJ, a który stać się może wielką szansą dla polskich uczelni w nawiązaniu szerokiej współpracy z instytucjami brazylijskimi.

W ostatnich latach polepszyła się nieco produkcja naukowa generowana przez brazylijskich naukowców skupionych w większości na uczelniach. W rankingu publikacji nsi-isi w 2009 Brazylia znajdowała się na 13 miejscu na świecie, w kolejnym zapowiada się miejsce 12. Nadal jednak, mimo tego, że w Brazylii produkuje się połowę tego, co powstaje w całej Ameryce Południowej, nie odzwierciedla to wielkości oraz potencjału gospodarczego kraju. Liczba patentów też jest wysoce niezadowalająca.

W latach 2000-2007 podwoiła się za to, wg danych prezentowanych w publikacji „UNESCO Science Report 2010” liczba badaczy w Brazylii – wzrosła z 64 tysięcy do ponad 124 tysiące.

Generalnie, jak mówiła otwierając Sympozjum „Encontro Brasil-Europa” Ana Paula Zacarias, ambasador UE w Brazylii: „ Brazylia ma dużo do zrobienia jeżeli chodzi o jakość uniwersytetów, o mobilność, o kontakty międzynarodowe na poziomie akademickim”. Dlatego tak ważne jest jej otwarcie się na świat.

W związku z wyzwaniem jakie przedstawia niska jakość, Ministerstwo Edukacji Brazylii chce wprowadzić program wspierający rozwój najlepszych uczelni w kraju – na wzór stymulującego powstawanie world class universities w Chinach. „Chodzi tu o dodatkowe środki na polepszenie widzialności wybranych, najlepszych uczelni na arenie międzynarodowej” – mówi Carlos Alexandre Netto, rektor Federal University of Rio Grande do Sul, prezydent Coimbra Group Brazil. Szczegóły wykonawcze oraz nakłady finansowe przeznaczone na realizację programu nie są jeszcze znane.

Jordi Curell, dyrektor spraw międzynarodowych w Dyrektoriacie Edukacji i Kultury Komisji Europejskiej, podkreśla znaczenie stosunków europejsko-brazylijskich: „Na tej linii ostatnio bardzo dużo się dzieje. Mieliśmy w październiku szczyt Europa-Brazylia, rozbudowujemy współpracę w ramach programu Marie Curie, odbywają się kolejne spotkania odnośnie edukacji”. Brazylia uznana została za priorytetowego partnera dla uczelni europejskich, co potwierdziła kwietniowa wizyta unijnej komisarz odpowiedzialnej za szkolnictwo wyższe, Androulli Vassiliou, w Rio de Janeiro. Efektem tego nowego podejścia jest m.in. finansowany przez Komisję Europejską projekt , mający na celu zacieśnienie współpracy pomiędzy stowarzyszeniami uniwersyteckimi Unii Europejskiej i Ameryki Łacińskiej, a także pomoc europejskich partnerów w modernizacji systemów szkolnictwa wyższego w krajach Ameryki Środkowej i Południowej. W projekt ten zaangażowany jest także KRASP, a w szczególności Uniwersytet Śląski.

Dodajmy, że w roku 2014 Brazylia będzie gospodarzem Mistrzostw Świata w Piłkę Nożną a dwa lata później – Olimpiady. Czas Brazylii właśnie się rozpoczyna.

Bianka Siwińska

Galeria zdjęć:

Powrót

 

steroid-pharm.com

https://progressive.ua

https://farm-pump-ua.com